Rozmawiam z fotografem górskim i twórcą strony dagomar.eu – największego zbioru zdjęć panoramy Tatr i opisów topograficznych
Panoramy Tatr oglądam od 1995 roku
Po górach chodziłeś od zawsze czy pamiętasz kiedy się zaczęło?
Wycieczka w 1974 roku, siódma klasa szkoły podstawowej. Małe Pieniny i coś co w tej chwili byłoby nie do przyjęcia, te czasy minęły już bezpowrotnie. Nauczyciel rozsiadł się wygodnie w karczmie i pokazał na mapie: “tutaj jest Wysoka, tu inne szczyty, ja sobie usiądę a kto chce niech je zdobywa”. No i zdobywaliśmy [śmiech]. Potem już jako dorosły człowiek jeździłem w Beskid Śląski, Bieszczady, Beskid Sądecki, Karkonosze. W Tatry pojechałem w 1995 roku i tak już zostało do końca.
Czyli prawie 30 lat temu. Jak one się zmieniały w tym czasie?
Myślę, że Tatry się nie zmieniają. Zmienia się postrzeganie ich. Inaczej wyglądają jak człowiek nie wie gdzie idzie, inaczej, gdy idzie z mapą, a jeszcze inaczej, gdy idąc szlakiem poznaje otoczenie z pamięci. Teraz żadnych map nie noszę, znam te góry, a przynajmniej dokładniej, niż na mapach, więc wiem którędy droga.

Dopóki będę chodził, będę robił zdjęcia panoram Tatr
A od czego zaczęła się twoja przygoda z fotografią?
Od starego Zenita, który zabrałem na pierwszą wyprawę górską. Najpierw był Nosal, potem Kasprowy Wierch przez Dolinę Gąsienicową. To był 1995 rok więc aparat na kliszę. Po powrocie oczywiście drżenie rąk na Krupówkach czy się uda wywołać film czy nie. Dopiero w 2005 roku zacząłem robić zdjęcia aparatem cyfrowym.
Sfotografowałeś już całe Tatry?
Jeszcze nie [śmiech]. Dopóki będę chodził to będę robił zdjęcia. Z Tatr Zachodnich na przykład mam ich bardzo mało. Schodziłem je przed erą cyfrową, a obecnie powoli nadrabiam zaległości późną jesienią i zimą, gdy jest mało turystów. Są plany, żeby to nadrobić ale zobaczymy jak mi to pójdzie.

Kilkaset panoram Tatr
Na ten moment ile masz takich opracowanych panoram?
Jest ich w tej chwili około 160 panoram 360 stopni i kilkaset topograficznych, opisanych w różnym stopniu. Zaczynałem w latach 90’ sklejając panoramy ręcznie w programach graficznych. Wtedy te zdjęcia nie miały oczywiście wielkiej rozdzielczości. Dla porównania panorama z Żółtej Turni – stara, z której nie widać zbyt wiele ma kilka MB a inna, nowsza waży 220 MB i ma 60000 pikseli. Jest też inna kwestia – ja przede wszystkim chodzę po górach rekreacyjnie. Kiedy jestem w Tatrach, idę, trafi się piękna pogoda to fajnie, a jak nie trafi to robię gorszą panoramę lub nie robię żadnej…
Jak często wybierasz się zbierać materiał?
Mieszkam 400 kilometrów od Tatr więc bywam 2-4 razy do roku na kilka dni. Był okres kiedy jeździłem dwa razy do roku na dwa tygodnie. Zaczęło się od wypadów do Zakopanego, potem była Słowacja gdzie zatrzymywałem się w pensjonatach, jeszcze później w schroniskach tatrzańskich. Teraz to bardzo różnie, chociaż staram się mieszkać w schroniskach. Dojściówki w moim wieku nie są najłatwiejsze.

Jak powstają panoramy Tatr
Opisz swój proces, jak powstają panoramy i ile Ci to zajmuje?
Zazwyczaj trwa to kilka dni. Posługuję się do tego panoramami, które już opisałem, ale pojawiły się też bardzo dobre strony czy autorzy w internecie, którzy się tym zajmują. Szczególnie dalekimi obserwacjami, chociaż te nie opiszą rzeczy blisko albo w dole, rzadko są aż tak szczegółowe. Czasami jednak zdarza się, że odkrycie czegoś na bardzo dużym zoomie zajmuje mi 3-4 dni. Mało tego, bywa że to co wydawało mi się oczywiste kilka lat temu okazuje się błędem. Stale, systematycznie poprawiam panoramy. I wyobraź sobie, że jak znajdziesz błąd to on jest jeden ale znajduje się na wszystkich twoich panoramach. I wtedy powiedzmy w połowie ze 160 panoram trzeba coś poprawić…
Polecane źródła wiedzy o topografii Tatr
Skąd czerpiesz wiedzę do opisu panoram, map graniówek i innych?
Skąd tylko się da. Jak każdy chyba zaczynałem od Paryskiego [autora “Wielkiej Encyklopedii Tatr” i przewodnika taternickiego Tatr Wysokich – red.] i panoramek, które zamieszczał. Są też inne przewodniki, internet, Wikipedia. Kiedyś była taka strona poświęcona topografii gropa.pl. W dyskusjach tam prowadzonych dochodziliśmy do wniosków, że nawet takie przewodniki Paryskiego mają szereg błędów, niejasności i coś trzeba z tym zrobić. Potem poprawił to w pewnym sensie Cywiński [wybitny znawca topografii Tatr, przewodnik i taternik – red.] chociaż tylko częściowo. W jego opracowaniach nie ma panoram graficznych tylko opisy słowne, więc nie jest tak łatwo z nich korzystać. Są pewne obiekty, co do których nie ma jednoznacznej opinii. Na przykład Kołowy Chłopek, który raz jest płetwą pod przełęczą a raz iglicą pod wierzchołkiem albo Mała Koszysta, która jest wszędzie źle zaznaczona.

Nowe nazwy w tatrzańskiej topografii
Przeczytałem chyba na Twojej stronie, że czasami kiedy nie jesteś pewien jak nazywa się dany obiekt, sam nadajesz mu nazwy. Któraś z nich się przyjęła?
Kiedyś znalazłem swoją nazwę powtórzoną w Wikipedii. Nie pamiętam dokładnie co to było, coś w masywie Młynarza. Na pewno przyjmą się Bździochowe Zęby – bo już są powtarzane przez ludzi, którzy zajmują się Tatrami. Jest sporo innych, których wymianiać nie chcę, bo to pierwszy powód do wywołania zażartej dyskusji, której nie chcę. Są to jednak nazwy dość egzotyczne, nieznane dla 99% ludzi. Wielkie obiekty są nazwane od dawna i jest wobec nich konsensus. Poza tym nie tylko ja nazywam, wiele obiektów nazwał Andrzej Marcisz (poniekąd ma do tego większe prawo, bo na wszystkich był), część nazwaliśmy wspólnie, a są też inni, jak n.p. chyba najbardziej płodny obecnie autor nowych nazw – Grzegorz Głazek.
Burza Dziesięciolecia w Tatrach
Podziel się jakąś jedną lub dwiema historiami, które przez te lata górskich wędrówek szczególnie zapadły ci w pamięć.
Ciężko powiedzieć bo na pewno było ich kilka. Dobrym przykładem będzie burza na Sobkowej Grani, którą potem opisano jako “Burza Dziesięciolecia w Tatrach”. To było 17 sierpnia 2009 roku. Wśród bijących piorunów wracałem przez Lodowy Szczyt i Konia. W takich sytuacjach poziom strachu przekracza pewną barierę i człowiek zaczyna się po prostu śmiać. Innym razem wpadłem na niedźwiedzia w Dolinie Jaworowej. O brzasku szedłem wśród pierwszych przebłysków światła. Niedźwiedź stanął na tylnych łapach i zaryczał a ja jak stałem tak odwróciłem się na pięcie odszedłem bez zastanowienia. Nie gonił mnie, ale ewidentnie nie chciał żebym tam był.

Najpiękniejsze miejsca w Tatrach na zdjęcia panoram i nie tylko
Jakie są Twoim zdaniem piękne a niedoceniane, omijane miejsca w Tatrach?
Po polskiej stronie ja w ogóle nie widzę miejsc omijanych, bo wszędzie jest tłoczno. Jeśli chodzi o niedoceniane miejsca to może Pańszczyca, piękne miejsce a jest tam mniej ludzi niż w okolicznych dolinach. Na Słowacji stosunkowo mało ludzi chodzi na widokowy Koprowy Wierch. W ich części Tatr Zachodnich jest też zupełnie niedoceniana Grań Skrzyniarek. Nie ustępuje Rohaczom pod względem skalistości a jest zupełnie pusta. Bardzo pięknym szczytem jest z kolei Baraniec i tu również niektóre drogi są puste.
A jakie miejsca w Tatrach polecasz na zdjęcia?
Wszędzie tam, gdzie są ładne jeziora. Nigdzie nie wychodzą takie zdjęcia jak z tatrzańskimi jeziorami. Na przykład słowackie doliny Białej Wody z Kaczymi Stawami i Jaworowa.

Nie tylko panoramy – dalekie obserwacje z Tatr
Jakim sprzętem fotografujesz? Obrabiasz zdjęcia?
Teraz mam Panasonica FZ 1002. Robię zdjęcia z ręki bo sam aparat jest wystarczająco duży, żeby zająć pół plecaka. Nie starczy miejsca na statyw. Muszę je więc jakoś obrobić bo by się nie nadawały do wstawienia.
Taka historia – kiedyś szliśmy z żoną ze Smokowca przez Rysy do Roztoki. Ja miałem ciężki, 70-litrowy plecak, skały pokrywał lód i błogosławiłem każdy metr łańcucha na Grzędzie. Na tych Rysach była taka przejrzystość powietrza, że nawet Pradziada [szczyt w Czechach, położony prawie 300 km dalej – red.] pewnie mogłem sfotografować! Ale zrobiłem jedynie kilka fotek na małej ogniskowej – czas gonił. Dopiero potem wywołując zdjęcia powiedziałem, że “Boże jak to widać wszystko!”. Kiedyś człowiek robił dobre zdjęcia ważące 10 MB a miał 250 MB pamięci. Trzeba było rozsądnie z niej korzystać! Nie robiło się zdjęć na okrągło. Nie wspominam nawet o kliszach, które zawierały 30 klatek, a ich wywołanie kosztowało majątek.

Następny cel, panoramy Tatr zachodnich
Współpracowałeś przy powstawaniu przewodnika Tatrzańskiego “Wielka Korona Tatr” Andrzeja Marcisza. Chodziło o Twoją wiedzę topograficzną czy też się wspinasz?
Współpraca polegała na rysowaniu mapek topograficznych. Wspinaczem nie jestem, chociaż kiedyś próbowałem. Kupowałem sobie nawet sprzęt swojego czasu ale nie pociągnęło mnie to. Ja lubię się szybko przemieszczać. Drogi o trudności 0+ do 1 bez zabezpieczenia jak najbardziej, wyżej nie wejdę i już się z tym pogodziłem.
Masz jakieś cele, plany na przyszłość związane ze stroną, może wyjściem poza internet?
Miałem plany publikacji na papierze ale problem jest taki, że wydanie tych panoram jest nieopłacalne. Tego typu fotografia interesuje może z 200 osób w Polsce. Nakład takiego wydania byłby niewielki a żeby pokazać szczegółową panoramę, to format musiałby być szeroki pewnie na 1,5 metra. Myślałem też nad zmonetyzowaniem strony – płacisz złotówkę i możesz coś ściągnąć czy wydrukować. Ale tutaj znów chodzi o to, że zainteresowanie jest niewielkie.
Generalnie na stronie jeżeli pojawiają się plany to pojawiają się zmiany. Informatykiem nie jestem więc tego też musiałem nauczyć samemu. Na razie chciałbym skończyć topografię, ale do tego brakuje mi jeszcze trochę zdjęć. Jak mi czas pozwoli to dokończę galerie tatrzańskie chociaż na to nie mam jeszcze pomysłu bo zdjęć jest z kolei bardzo dużo. Potem może zabiorę się za Tatry Zachodnie bo tu mam zaledwie kilka panoram i tyle. Także roboty mam do końca życia przynajmniej [śmiech].
Jak wesprzeć Dariusza i jego przedsięwzięcia
Jak można wesprzeć stronę dagomar.eu?
Jest zrzutka na stronie [https://zrzutka.pl/3dgwpy – red.]. Jeśli ktoś chce, można mnie w tym wesprzeć. W tej chwili ze zrzutek dostaję około 200 zł rocznie. Póki pracuję stać mnie żeby tą kwotę uzupełnić i się tym bawić. Roczny koszt to około 1000 zł na utrzymanie strony plus oprogramowanie.

Dariusz Marciniak – fotograf górski, związany z Tatrami od bez mała 30-tu lat. Specjalista od topografii, autor strony dagomar.eu, na której nieodpłatnie dzieli się materiałami ze swoich wędrówek. Znajdziecie tam panoramy Tatr w ogromnych rozdzielczościach, opisy topograficzne, fotograficzne mapy szlaków i wiele innych. Współpracował przy powstawaniu przewodnika Andrzeja Marcisza „Wielka Korona Tatr”.
Czytaj dalej:
Sarnia Skała latem
Wywiady z ludźmi gór